wtorek, 15 grudnia 2020

12.

Już od ponad 2 tygodni Mała Zo ma 2 lata. 

Zdaje się doskonale znać znaczenie zwrotu "bunt 2-latka" niemal na każdym kroku pokazując swoje zdanie, jakże odmienne od zdania rodziców, własne ścieżki, którymi pragnie podążać, zmienność chęci i nastrojów. 

Poza tym jest najsłodsza w swoim byciu, jak tylko może być. Gdy rozdaje buziaki, głaszcze zwierzaki, gdy pokazuje zęby w szczerzącym uśmiechu, gdy odwzorowuje każdy krok tańczących bajkowych postaci. 

Gdyby mogła żywiłaby się tylko makaronem, ryżem i pieczywem.

Po kąpieli nosi ze sobą pędzle do golenia taty.

Gdy wstanie pierwsza, zdejmuje ze mnie kołdrę.

Jest przeszczęśliwa, gdy uda jej się uciec z pokoju M-ki z jakąś zdobyczą.

Jest fanką wszelkich wyrobów piśmienniczych.

I tak, podobnie, jak siostra, gustuje w kociej karmie

poniedziałek, 7 września 2020

11.

 Razem z M-ką lubimy oglądać "Przyjaciół". Od czasu, gdy jest z nami Mała Zo, w trakcie czołówki klaszczemy w jednym, charakterystycznym momencie. 

Na początku Mała Zo się uśmiechała, potem śmiała, a później, gdy tylko zobaczyła czołówkę od razu zaczynała klaskać. Teraz wyczekuje na odpowiedni moment i klaszcze razem z nami.

Zaprogramowałyśmy dziecko ;)

piątek, 28 sierpnia 2020

środa, 29 lipca 2020

9.

Śpiewam, tańczę, M-ka nachyla się do Małej Zo i mówi:
Mama zwariowała. Ale nie martw się, ona tak czasami ma.

środa, 15 lipca 2020

7.

Gdy Mała Zo weszła na plac zabaw i zobaczyła na nim dzieci (tak na oko o 8 lat starsze od niej), odważnie stanęła między nimi, roześmiała się, zaczęła klaskać w dłonie i powiedziała:
- Hań!

Od tej pory mama spokojnie obserwować Małą Zo z ławki, ponieważ starsze koleżanki zajęły się opieką nad Zo.

Bo Zo wie, jak zjednywać sobie tłumy ;)

wtorek, 14 lipca 2020

6.

Mała Zo i morze:

- nie była to miłość od pierwszego wejrzenia, bo morze bardzo szumiało, a Mała Zo jest bardzo wrażliwa na dźwięki
- po kilku dniach oswoiła się na tyle, że  chwyciła mamę za palec i wyruszyła w stronę brzegu. Wszystko było świetnie dopóki zimna fala nie zalała stópki Małej Zo. Zo stanęła, wytrzeszczyła oczy, zrobiła w tył zwrot i wróciła na kocyk.
- więcej prób podejścia do morza nie było.