wtorek, 14 lipca 2020

6.

Mała Zo i morze:

- nie była to miłość od pierwszego wejrzenia, bo morze bardzo szumiało, a Mała Zo jest bardzo wrażliwa na dźwięki
- po kilku dniach oswoiła się na tyle, że  chwyciła mamę za palec i wyruszyła w stronę brzegu. Wszystko było świetnie dopóki zimna fala nie zalała stópki Małej Zo. Zo stanęła, wytrzeszczyła oczy, zrobiła w tył zwrot i wróciła na kocyk.
- więcej prób podejścia do morza nie było.

sobota, 27 czerwca 2020

5.

Pewnego wieczora Mała Zo wyszła z łóżka. Pochodziła po pokoju, wzięła coś do rączki.
K: Co ona tam ma? - tata zaświecił latarką w stronę Małej Zo. Okazało się, że w rączce Zo trzyma plastikową paprykę.
T (śmiejąc się): Policja! Oddawaj paprykę
Mała Zo: zmrużenie oczu i uśmiech od ucha do ucha.

Od tej pory robi taką minę za każdym razem, gdy usłyszy: policja!

wtorek, 16 czerwca 2020

4.

Kiedy sięga do pudełka z zabawkami, wyciąga po kolei każdą z nich, przytula i odkłada na ziemię. Potem każdą zabawkę podnosi, przytula i wkłada z powrotem do pudełka.

środa, 3 czerwca 2020

3.

Być może niektórzy z Was pamiętają związek M-ki i kota, a w szczególności wielkie zamiłowanie M-ki do kociej karmy, którą mu podjadała ukradkiem, bądź całkiem jawnie przesypywała do swojej miseczki.

Otóż z Zo jest zupełnie inaczej.

Zo nie gustuje w kociej karmie. Zo zdecydowanie woli karmę psa.

Na dźwięk przesypywanej karmy reagują obie (tzn. pies i Zo), ale przeważnie Zo jest szybsza. Podobnie jak M-ka, Zo również dzieli się karmą z psem, od czasu do czasu przynosząc po jednej kulce. Co więcej w zamian za psie chrupki, Zo szczodrze dzieli się z psem swoimi chrupkami kukurydzianymi.

I z obserwacji wnioskuję, że obie z tego barteru są w pełni zadowolone.

poniedziałek, 1 czerwca 2020

2.

Co najmniej raz dziennie przestawi krzesło, przełoży książki, przeniesie poduszki z kanapy na fotel a z fotela na podłogę. 

Nieważne, ile kartek będzie leżało na stole, Zo zawsze znajdzie nawet najmniejszy niezasłonięty jego fragment, aby tam zostawić ślad kredką. 

A jak nie da się na stole, to zawsze udaje się przyozdobić własne krzesło. Albo meble. Ewentualnie ścianę. 
Wprowadza także poprawki do okładek książek stojących na regałach. 

Długie, pionowe linie, z rzadka na siebie nachodzące. 

Od czasu do czasu, robi krok w tył i przygląda się swoim zmianom. Czasem stanie, wskaże którąś z linii i wygłasza na jej temat fascynujący wykład.

Mała dekoratorka wnętrz i projektantka w jednym. 

niedziela, 31 maja 2020

1.

Mała Zo na spacerach jest bardzo zajęta.
Gdy tylko wyciągnie się ją z wózka, to przenosi kamyczki z jednej strony ścieżki na drugą.
Kamyczek po kamyczku.
Jej własna koncepcja zagospodarowania i kształtowania krajobrazu.