Pracuję. Zo wdrapuje się na moje kolana, patrzy przez chwilę w monitor komputera i pyta:
- Co robisz?
- Rejestruję domenę.
- Nie lubię domeny.
- Nie?
- Nie. Ja lubię domino.
Pracuję. Zo wdrapuje się na moje kolana, patrzy przez chwilę w monitor komputera i pyta:
- Co robisz?
- Rejestruję domenę.
- Nie lubię domeny.
- Nie?
- Nie. Ja lubię domino.
Gram z M-ką w Mastreminda.
Zo obiecała, że nie będzie nikomu podpowiadać.
Niestety, za każdym razem, gdy którejś z nas uda się trafić kolor, Zo podskakuje i klaszcze w rączki.
Sama również chciała zagrać. Niestety za każdym razem, gdy układa zagadkę z klocków wymienia pod nosem kolory klocków ;)